czwartek, 29 grudnia 2011

Pozbywam się Euro


Co wy robicie ze swoimi walutami obcymi?



Uzbierało mi się kilka euro, ale to już koniec na jakiś czas.

Wpis będzie krótki, bo nie ma za bardzo o czym pisać. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego jak ostatnimi czasy osłabiona była nasza waluta. Jednak te czasy jak dla mnie się kończą. Nie wiem jakie wy macie na ten temat zdanie. Osobiście uważam, że wszyscy liczyli na zysk dzięki naszemu zbliżaniu się do progu ostrożnościowego. Jednak święta minęły, nowy rok już blisko i teraz wszyscy chcą jedynie dociągnąć zyski/straty do końca. Tak więc nie liczę już na jakieś radykalne zmiany w kursie walut.


Najważniejsze aby faktycznie się tak stało, to aby rządy dotrzymały obietnic zmian i reform. Co się stanie w przypadku kolejnego dna kryzysu nic nie wiadomo, jednak złotówka odrabia straty jak burza, i pewnie już bym się pozbył walut gdyby nie święta i podróże.

Inną sprawą są wyceny banków i innych firm. Jedni wróżą nam nawet 4,8 zł za euro w pierwszej połowie nowego roku, podczas gdy sami przyznają, że cena docelowa jest grubo poniżej 4 zł. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to wg mnie złotówka będzie systematycznie zdążać do ceny poniżej 4 zł bez tego skoku.

A co wy robicie z walutami obcymi? O ile je jeszcze macie? Dla mnie te 200 euro, czy 100 dolarów to nic specjalnie dużego, ale warto było je mieć i pewnie do nich wrócę za jakieś pół roku.

2 komentarze:

  1. Jeżeli nastawiasz się na zmniejszenie ceny euro, może zagraj na spadki cen tej waluty?

    OdpowiedzUsuń
  2. Gra na spadki, a sprzedanie 200 euro to drobna różnica :) Zresztą i tak nie mam do tego szczęścia, co już wiem. Swego czasu kantor pod dworcem PKP był jednym z lepszych a dziś mnie tam skroili na 60 zł. Tak mają fajnie przysłoniętą drugą cyfrę przy skupie walut, że nie zauważyłem tam zera zamiast 3tki...

    OdpowiedzUsuń