Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lokaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lokaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 marca 2014

O motywacji słów kilka

Moje spojrzenie na temat tego czemu jedni potrafią odłożyć a inni nie



Ile razy można w kółko pisać to samo?

Dokładnie tak, ile razy można pisać to samo? Kto z was nie miał już okazji czytać 10ciu wpisów na temat tego jak zacząć odkładać, oszczędzać czy też inwestować? Mogłoby się wydawać, że nic nowego w tym temacie nie da się już napisać? Może i się już nie da, co nie znaczy, że się nie pisze :) Ostatni tydzień miał wg mnie zwiększoną ilość wpisów tego typu.

czwartek, 28 czerwca 2012

A tak poza tym to też coś się dzieje

Dokładnie, od czasu zaprzestania regularnego zamieszczania postów ciągle coś się dzieje.

Finanse nadal są mi bliskie!

Zaprzestałem pisania, nawyków jednak nie zmieniam. Nadal skrzętnie notuję wydatki, chcę wiedzieć ile na co wydaję, gdzie wydaję, ile teoretycznie w każdej chwili mogę dodatkowo zaoszczędzić rezygnując jedynie z przyjemności.

piątek, 6 kwietnia 2012

BGŻOptima i 6,5%*



BGŻOptima się rozkręca, nowe oprocentowanie, choć mogłoby być piękniej



Rusza kolejna promocja, czy warto się skusić?

Na blogu Kamila regularne-oszczedzanie.blogspot.com, kilka dni temu pojawiła się zapowiedź nowej promocji/akcji/czegoś w banku BGŻOptima. Ponieważ mnie to również interesowało jako posiadacza konta w tym banku czekałem do dnia dzisiejszego by poznać tą nową ofertę. Cóż było warto poczekać, choć odczucia mam mieszane.

środa, 14 marca 2012

GUS o inflacji


Dużo się ostatnio mówi o inflacji, całkiem słusznie.



Szkoda tylko, że można o niej jedynie mówić.

Inflacja w lutym 2012 była większa niż zakładano, niby niewiele 4,3% względem 4,2% rok do roku, podczas gdy w styczniu było to 4,1% r/r. Wynik gorszy o jakieś 2,5% od zakładanego, a niektórzy obarczali go głównym winowajcom spadków na giełdzie. To jednak nie koniec nowości, GUS postanowił delikatnie przemodelować koszyk dóbr na podstawie którego wyliczana jest inflacja.

czwartek, 16 lutego 2012

Telefon z banku, znów chcą zarobić?


W końcu banki zarabiają na pożyczaniu pieniędzy a nie na ich trzymaniu?





Cóż pożyczać można nie tylko nam.

W ramach przypomnienia, zdecydowałem się na lokatę Tax Free, w IdeaBanku na 18m i 6,3%. Nie trzeba być jasnowidzem by się domyślić, że przyjdzie pora odebrać telefon z ofertą spotkania z doradcą finansowym. Pewnie mogłem sobie nie życzyć telefonów, jednak nawet bym tego nie zaznaczał. Jeśli się wie czego od nas zazwyczaj oczekują można spokojnie sobie porozmawiać, lepiej wiedzieć więcej niż mniej. Przy okazji wizyty na miasto postanowiłem przez chwilę posłuchać co mają do zaoferowania doradcy podczas rozmowy twarzą w twarz.

czwartek, 9 lutego 2012

mBank.. korzyści i wygoda

Znów miało być bez wpisu, jednak znalazł się temat


Nie ważne co mówią, ważne żeby mówili?

Dziś rano miałem napisać coś o sensowności brania udziałów w konkursach. Później patrzę, a tam na dużych portalach podobny wpis, odpuściłem sobie na dziś. Miał być dzień bez wpisu, ale jak temat sam się ciśnie na klawiaturę. Powyższe zdanie to chyba maksyma panów zarządzających tym bankiem. O ile wiele osób docenia jego pewne elementy, to co raz częściej wytykane są jego mankamenty. Bo jak nazwać inaczej opłatę 2 zł za kartę którą można odzyskać już po kilu płatnościach, o ile system dobrze działa bo inaczej może ją pobrać pomimo tego. To jednak stary temat, co jednak widnieje pod logo mBanku?

czwartek, 26 stycznia 2012

Nie kupuj mieszkania!

Czy zakup mieszkania to zyskowna inwestycja

czy raczej strata z definicji?


Zastanawiałem się nad pewnymi alternatywami dla zakupu oto co otrzymałem...

Inspiracja do wpisu to artykuł, który czytałem dawno temu, nawet nie pamiętam czy to nie był reportaż w telewizji. W każdym razie padło tam ciekawe stwierdzenie, a mianowicie wg osoby która się wypowiadała obecne ceny i koszta zakupu mieszkania sprawiają, że jest to bezsensowne. Postanowiłem to sprawdzić na przykładzie jak najbardziej zbliżonym do mojej sytuacji, sam opis problemu byłby po prostu dość zawiły.

piątek, 20 stycznia 2012

Emerytury, waloryzacja, inflacja...

Wpis lekko informacyjny, kilka ostatnich ciekawostek na ten temat.



Nie wiem jak wy ale ja kiedyś chcę przejść na emeryturę, a w takim wypadku warto o tym myśleć już teraz.

Ostatnimi czasy bardzo wiele się dzieje w sprawie emerytur. Wszystkim przeszkadza podniesienie wieku emerytalnego, związki planują strajki w czasie Euro 2012. Słabsze siły polityczne niż PO myślą o tym jak coś ugrać dla siebie, bo tak trzeba nazwać plany projektów przyśpieszające przejście kobiet na emeryturę w zależności od liczby dzieci(pomysł dobry i słuszny, kwestia tylko "ulgi"). Ogólnie ostatnie reformy w kraju mają to do siebie, że są robione na szybko, są dziurawe i społecznie nie zaakceptowane. To może się wiązać ze strajkami, a taki strajk zawsze wiąże się z negatywnym wizerunkiem ekonomicznym.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Czas na lokatę TAX Free?


Jedna z ostatnich chwil na podjęcie decyzji.




Czasy anty-belkowe się kończą.

Styczeń dobiega połowy, jak pewnie większość was wie, pozostało już niewiele ponad 2 miesiące na podjęcie decyzji co robić z gotówką która leży na naszych lokatach. Powód jest wiadomy, od kwietnia koniec z korzystnym zaokrąglaniem przy obliczaniu podatku Belki, nie da się więc go ominąć. Wręcz gorzej, lokaty na niskie kwoty, z częstą kapitalizacją, lub mały procent w ogóle się nie opłacą.

środa, 14 grudnia 2011

Oszczędzanie, oszczędności, oj bida

ilustracja oszczędzania poprzez zbieranie kuponów

Jak wyglądają nasze oszczędności? Kto oszczędza i ile? Co z nimi robimy?


Czytam komentarz, a tu zonk

Póki mam sporo wolnego czasu, sporą jego część poświęcam na przeglądanie blogów, czasem komentowanie. Pod jednym wpisem o inwestowaniu przeczytałem coś w rodzaju: No dobrze, inwestować, ale z czego? Najpierw trzeba mieć jakieś oszczędności. Niesamowita prawda czyż nie? Nieco śmieszne, że czasem zaczynamy od czytania o inwestowaniu, a dopiero później o oszczędzaniu - o ile w ogóle. A przecież łatwiej coś odłożyć, niż to pomnożyć w istotny sposób.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

O Alior Sync, dbNET, BGŻoptima


Jak ja widzę zalety i wady nowych ofert na rynku. BGŻOptima, promocji w dbNET czy zapowiedzi Alior Sync.


Słowo tytułem wstępu.

Miałem nie pisać o ofercie BGŻOptima czy Alior Sync. Na wielu blogach o finansach pojawiły mniej lub bardziej obszerne omówienia, sam w kilku dodałem jakiś komentarz od siebie. Jednak doszła ostatnio oferta dbNET dająca 8,1% na lokacie. Postanowiłem więc pokrótce omówić te oferty razem, z mojego punktu widzenia.

BGŻOptima to jedna z nowości na rynku banków. Bank jest częścią Banku BGŻ S.A. Nie ma więc obawy o jakieś przekręty czy większe ryzyko utraty środków niż w innych bankach.

Słów kilka o BGŻOptima.

Czym zatem jest ten bank? Mamy o nim myśleć jako o najlepszym sposobie oszczędzania naszych środków na lokatach, które mają być ciągle konkurencyjne. Co trzeba wspomnieć, to brak opłat za prowadzenie i użytkowanie. Można przypuszczać, że z racji braku karty do konta, braku placówek(jest to bank typowo internetowy), opłaty nie zostaną wprowadzone w przeciwieństwie na przykład do mBanku, ponieważ utrzymanie banku jest tanie. To bardzo dobra informacja, jednak jak zaznaczyłem nie dostaniemy karty do konta, więc jako konto podstawowe się nie sprawdzi. No dobrze, do czego zatem można wykorzystać to konto? Przede wszystkim można przypuszczać, że proponowane oprocentowanie będzie stale w czołówce, zatem nie będzie potrzeby przenoszenia środków między kontami co 3 miesiące. Dodatkowo polecenie zapłaty mamy za 0 zł, można więc z tego konta opłacać rachunki choćby za telefon.

Nieco więcej o wadach/zaletach.

Jest też kilka mankamentów. Bank został zaskoczony swoim sukcesem na debiucie, i w tej chwili wszystko trwa makabrycznie długo, pomimo podwojenia liczby osób do obsługi. Można jednak liczyć, że to minie. Inną sprawą jest DigiPass, czyli urządzenie które generuje kody do potwierdzania transakcji. Z jednej strony to wada, bo aby mieć dostęp do środków trzeba mieć je z sobą. Z drugiej strony to konto to nie zwykły ROR, więc nie powinno to przysparzać aż takich problemów jak to wróżą niektórzy. Dodatkowo urządzenia dostajemy za darmo, nawet kolejne w przypadku zgubienia/zniszczenia. Ma to też zaletę, zwiększa bezpieczeństwo, często niemałych oszczędności. Brak karty został już wytknięty, jednak dzięki temu liczę, że zera w opłatach pozostaną. DigiPass i brak karty ma też jeszcze jedną zaletę, mianowicie trudniej jest wybrać środki z konta, przydatne jeśli ktoś ma problemy z samodyscypliną.

Kumulacja promocji w dbNET.

Kolejna oferta, do 18 grudnia można starać się o założenia konta dbNET. Po spełnieniu niezbyt wygórowanych wymagań można liczyć na 8,1% dla kwoty do 10 tyś zł na niespełna 3 miesiące. Dodatkowo modem z katą play którego wartość to około 120zł. Wydaje się piękne, kwoty jak i procenty przyciągają uwagę. Jednak trzeba założyć konto na rok, wymagana jest minimalna aktywność, zamrożenie 1,5 tyś zł przez 2 tygodnie.

Ile można zyskać na tej podwójnej ofercie?

Na jakie wymierne korzyści możemy liczyć? Lokata to dodatkowe 37zł po 3 miesiącach jeśli się pośpieszymy. Zdobycie modemu wymaga więcej wysiłku, ale wartość to mniej niż 30zł na kwartał. Ogólnie rzecz biorąc wymogów jest kilka, trzeba uważać by nie stracić(w przypadku braku aktywności możemy być zmuszeni zapłacić za modem). Zysk z tego to około 10 zł miesięcznie, nie wliczając kosztów sprzedaży(poszukiwanie kupca), czasu na założenie konta i jego rozwiązanie. Prócz tego bank nic specjalnego nie oferuje. Dlatego właśnie stara się przyciągnąć klientów kolejny edycjami "wyjątkowych" promocji. Cóż ja poczekam, może następna będzie bardziej wartościowa? Trzeba pamiętać, dotyczą się one tylko nowych klientów, starych traktuje się z góry. Mam tu na myśli też podejście do klientów, zdarzyło mi się zadać im pytanie poprzez formularz, w odpowiedzi nie było informacji o które prosiłem.

Alior Sync, pechowy spóźnialski?

Alior Sync. Mam wrażenie, że pan z melonikiem za długo zabawił przy kawie. Zauważyliście jak szybko pojawiły się informacje o tym banku po wystartowaniu BGŻOptima? Na mnie wywarło to wrażenie podobne do walk na rynku kart graficznych. Ktoś coś pokazuje, powiedzmy że mamy coś lepszego i już prawie jest gotowe. Bank ma wnieść powiew nowości, nowe technologie, ma być innowacyjny. Nic tylko się cieszyć, oby tylko nie wystartowali przedwcześnie z niegotowym produktem. Póki co banku nie ma, trzeba więc czekać na ofertę oby ciekawą, bo dla nas to zawsze jest związane z korzyściami.

Podsumowanie ofert, co mnie zainteresowało.

Nie chcę nikogo zniechęcać do oferty dbNET, chciałem tylko pokazać, że liczby wyglądają ładniej niż realne korzyści. W przypadku BGŻOptima sprawa wygląda nieco inaczej. Posiadanie tam konta może się przydać w każdej chwili(o ile oni też nie zaczną premiować nowych użytkowników!), nic to nie kosztuje, a ponieważ założenie może chwilę potrwać, warto zastanowić się nad otwarciem na zapas. Jeśli dodatkowo korzystasz z wielu poleceń zapłaty, a Twój bank pobiera za nie opłaty tutaj możesz nieco zaoszczędzić. Ponieważ nie jest nam jeszcze znana przyszłość lokat antyBelkowych warto o tym pomyśleć. A co powiedzieć o Alior Sync? Jak już się pokaże, będzie można mówić.

Jeszcze słowo o BGŻOptima. Swego czasu zadałem im pytanie o IKE konto maklerskie, bo zapowiadają wprowadzenie samych kont. Ponieważ, jednak bank ma się kojarzyć z oszczędzaniem, logicznym wydaje się wprowadzenie tego typu IKE. Jednak Bank nie udziela na ten temat informacji, dowiemy się nie wcześniej niż sami o tym powiedzą. Jednak samo konto maklerskie też może być interesujące(tanie i wygodne). To kolejne powody dla których warto o tym banku pamiętać :)

czwartek, 1 grudnia 2011

Jak tam nasze emerytury w OFE




Kto z was sprawdzał ostatnio jak własnemu OFE idzie zarabianie?




Miałem już w swoim życiu pewien okres podczas którego pracowałem. Jako student na podstawie zwykłej umowy o pracę, zacząłem od 1,8 tyś zł, by po pewnym czasie dostać 2 tyś, a następnie się zwolniłem. Oczywiście odprowadzane były wszystkie składki w tym także te na OFE. Pracę skończyłem w maju 2010 roku, tak więc przed zmianami jakie nastąpiły rok później w OFE. Moim pierwszym OFE było AIG, podpisałem umowę, bo mnie to po prawdzie nie interesowało, jak pewnie większą część naszego społeczeństwa. Po pewnym czasie jednak zacząłem czytać i postanowiłem przenieść się do Generali. Co też uczyniłem, wybór był moim własnym. Nie patrzyłem na rankingi tylko starałem się wybrać taki, który pod każdym względem radzi sobie lepiej od przeciętnej. Jak zatem wyglądają moje oszczędności na emeryturę w tej chwili?

Przez okres 21 miesięcy odprowadzono z moich zarobków dokładnie 2756,72 zł. Gdy zmieniałem OFE, a było to już po zakończeniu pracy, przelano zaś 2957 zł. Nie trudno więc policzyć ile zarobiły dla mnie OFE. Jest tego 200zł, co daje nam zwrot w wysokości 7%, po 21 miesiącach, czyli można to przyrównać do lokaty na 4% w skali roku. Niesamowite prawda? Jest wręcz ciekawiej, nie napisałem bowiem o prowizji. Od każdej takiej wpłaty z naszej pensji OFE pobierają dla siebie swój gwarantowany zysk, zależało to oczywiście od firmy, moja pobrała w tym czasie 168,12 zł prowizji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest to niewiele mniej niż dla mnie zarobili... No ale dobrze, powiedzmy sobie, OFE musi się z czegoś utrzymywać, a inwestując może przecież nie zarobić aż tyle(powinno to zabrzmieć ironicznie). Policzmy zatem jeszcze raz stopę zwrotu jaką udało im się uzyskać. Mieli do zainwestowania 2588,6 zł moich pieniędzy, uzyskali z tego dla mnie 368,4 zł, czyli 17%, i dla porównania jest to tyle co na lokacie o oprocentowaniu 8% w skali roku. Magia liczb, można lepiej wyjść na lokacie niż z ich pomocą.

Oczywiście przecież to nie koniec, zmieniłem OFE, przeniesiono pieniądze i teraz lepsza według mnie firma się nimi zajmuje. Jak im idzie? Po 40 miesiącach od pierwszej wpłaty mam 2945 zł. Kto czytał uważnie, zauważył zapewne, że jest to mnie niż to przelano do Generali! Tak zgadza się, przez 19 miesięcy OFE które uznałem za lepsze nie zarobiło, wręcz straciło. Śmieszne ale prawdziwe, w kopercie z AIG dostawałem ciągle informacje bym się zastanowił, bo 86% zmieniających OFE traci na tym. Cóż wiem, że prawda jest nieco inna i w AIG pewnie straciłbym więcej. Wracając jednak do liczb, po 40 miesiącach zwrot wyniósł 4,2%, co można porównać do lokaty na 2% w skali roku. Kto ma ochotę przejść na emeryturę?

Ostatni przykład. Sprawdźmy jak ma się sytuacja dla kogoś innego w Generali, osoba pracująca od czerwca 2010 roku po dziś dzień. Odprowadziła w sumie 1581,27 zł, od czego prowizja wyniosłą 55,36 zł, czyli 3,5%, u mnie dla AIG było to 6%, inne ramy czasowe mają tu jednak znaczenie. Wartość oszczędności zgromadzonych na koncie to 1462,29 zł, czyli strata 119 zł! Ta osoba straciła w ten sposób, nie uwzględniając inflacji 7,5%, lub inaczej licząc, OFE straciło 4% tego czym obracało(po odjęciu swojej prowizji). Te dwa przykłady chyba wyraźnie pokazują, jak kiepsko sobie radzą OFE, na ich obronę można jedynie powiedzieć, że obecnie mamy permanentny kryzys, ale czy zatem nie lepiej po prostu inwestować w obligacje i lokaty?

Czy zatem dobrze zrobiłem zmieniając OFE? Cóż wówczas to była dobra decyzja, teraz jest nieco łatwiej. OFE można zmieniać za darmo w każdej chwili, wówczas albo się płaciło albo czekało 2 lata. Teraz prowizje OFE to 3,5%, wówczas zależało to od tego z kim była umowa.

piątek, 18 listopada 2011

Jakie będą nasze emerytury

Czego możemy się spodziewać po naszych emeryturach - sposoby oszczędzania

Aby nieco ułatwić nawigację proponuję skorzystać z etykiet:

  • Wprowadzenie - co wiemy o emeryturach, jakie jest nasze zainteresowanie.
  • Emerytura - co się na nią obecnie składa.
  • III Filar - krótki opis możliwości samodzielnego oszczędzania.
  • Ile tej emerytury - jakich kwot możemy się spodziewać.
  • Alternatywy - jaki bonusu można uzyskać z pomocą lokat.
  • Podsumowanie - jaki morał z tych wszystkich obliczeń.
  • Podsumowanie - co to wszystko oznacza dla młodych ludzi.

Wprowadzenie i opis systemu emerytalnego


Tak, niby wszyscy na nią czekają, jednak większość wie o niej tyle, że wszyscy na nią narzekają. Można sobie pomyśleć niezły paradoks, w końcu wolność, płacą nam za nic, można wszystko robić, tylko zazwyczaj ludzie nie mają za co. Czemu tak się dzieje? Najłatwiej obwinić za to rząd, i na pewno po części będzie to słuszne zdanie, ale z tego co zauważyłem nie tylko, banki są równie winne, a najbardziej my sami. Niestety większość z naszego społeczeństwa myśli tylko o dniu bieżącym, najwyżej najbliższym miesiącu. Nie bez powodu tak często słyszymy "byle do ostatniego", bo wówczas wszystko zaczyna się od nowa. Jednak jeśli ktoś chce myśleć na poważnie o wieku emerytalnym musi zacząć o to dbać już teraz, a najlepiej od 18tego roku życia.

Choć nie ma po temu pewności, najprawdopodobniej nasze emerytury będą składały się z kilku elementów. Pierwsze dwa to część "obowiązkowa", czyli tak wszystkim kochany "ZUS" i ciągle nam wciskane przez doradców "Otwarte Fundusze Emerytalne" w skrócie OFE. Do tego już dobrowolny "III Filar" i oczywiście nasze oszczędności, których większość z nas nie ma.

Pora zacząć od ZUS, w skrócie oni zabierają nam obecnie część z naszej pensji, z tego wypłacają obecne emerytury, i mają wypłacać je także nam z tego co zapłacą ówcześni pracujący. Na wartość tego co od nich dostaniemy największy wpływ ma to jak długo będziemy pracować, w jakim wieku przejdziemy na emeryturę i ile będziemy przez ten czas zarabiać. Oczywiście jeśli przez ten czas ze światem nic się nie stanie, a jak dla mnie do emerytury jeszcze lekko 40 lat więc sporo może się stać.

Nie wszyscy mają OFE, nie wszyscy muszą mieć, jednak młodzi już tak, w tym ja sam. Jest sporo różnych OFE, najprościej można powiedzieć, że są to firmy które mają pomnażać nasze pieniądze a później nam je wypłacać. Dostają od nas pewną część naszej pensji i je inwestują, jednym wychodzi to lepiej innym gorzej. Ważne, że co 2 lata możemy je bezpłatnie zmienić, i przejść do lepszego, warto o tym pamiętać i czasem się temu przyjrzeć. Prócz tego tak jak w przypadku ZUS'u, na wartość tego co od nich dostaniemy największy wpływ ma to jak długo będziemy pracować, w jakim wieku przejdziemy na emeryturę i ile będziemy przez ten czas zarabiać. Tak więc teoretycznie mają oni większe możliwości na zapewnienie nam dobrej emerytury, szczegół jest taki, że do nich trafia znacznie mniej pieniędzy niż do ZUS. Bardzo istotne jest też to czyje są to pieniądze, rząd się tym bawi, w końcu są to jakieś nasze konta, do których mamy wgląd, możemy te pieniądze przekazywać innym OFE, ale formalnie nie są one nasze, tylko rządu.


Indywidualne Konto Emerytalne

III Filar, wszelkiego rodzaju IKE(indywidualne konta emerytalne), to nasze dobrowolne konto gdzie możemy przechowywać i pomnażać nasze pieniądze. Te już należą do nas, możemy z nimi robić co chcemy, przy pewnych ograniczeniach. W ramach IKE możemy otworzyć:

  • Lokatę bankową, jej plus jest taki, że o ile wypłacimy pieniądze dopiero na emeryturze, to nie zapłacimy podatku Belki, który jak się wspomina miał być tylko podatkiem tymczasowym, a wychodzi na to, że będzie z nami do emerytury... Co gorsza takie lokaty raczej nie przekraczają 4%.
  • Rachunek maklerski, i sami możemy się zająć pomnażaniem pieniędzy, nie ma podatku belki o ile nie wybieramy pieniędzy, na pewno nie jest to konto dla laików.
  • Fundusze inwestycyjne, możemy inwestować w fundusze oferowane przez Towarzystwo do którego się zapisaliśmy, trzeba pamiętać, że ich oferta może się znacznie różnić. Jeśli się nie znamy na funduszach, możemy się posiłkować doradcami itp.
  • Polisa ubezpieczeniowa, oferta inwestowania znów zależna od tego z kim podpiszemy umowę, ale za to zawsze mamy polisę na życie, jej rodzaj również jest zależny od ubezpieczyciela. Niesie to za sobą dodatkowe koszta, składki muszą być opłacane, tak więc nasze oszczędności są pomniejszane o ich wartość, co gorsza oferta polis jest gorsza niż takich zakładanych indywidualnie!
Jaki z tego morał? IKE nie są dla wszystkich, bo nie każdy zna się na inwestowaniu, a lokaty są nieopłacalne! Mam wrażenie, że banki robią to celowo, wolą jak już naciągnąć kogoś na Fundusz Inwestycyjny, niż dać mu Lokatę abtyBelkową na 6 procent, bez problemów jakie rodzi zaokrąglanie odsetek.

Wreszcie coś na co mamy największy wpływ, czyli oszczędzanie indywidualne. Możemy to robić w każdy sposób, bez ograniczeń maksymalnej wpłaty(na IKE możemy wpłacić nie więcej niż 3 średnie krajowe rocznie), trzeba jedynie płacić podatek Belki. Tak więc, możemy spokojnie oszczędzać w taki sposób jak potrafimy, mieć na to wgląd, łatwy dostęp do środków, możliwość zmiany sposobu oszczędzania, a pretensje tylko do siebie.

Ile więc tej emerytury?

Dobrze, wiemy już skąd będziemy finansowani na emeryturze, jednak jakiej wielkości będą to środki? Wiele zależy od naszego rządu, i tych którzy przyjdą po nich. Oczywiście sami też mamy na to wpływ, wiele zależy od siły naszej gospodarki, tego jak i ile pracujemy. Jednak by coś wyliczyć trzeba przyjąć pewne założenia. Pierwszym z nich jest wiek emerytalny, niestety czytając opinie ekspertów, można założyć, że osoby które wchodzą na rynek pracy będą pracować do 69roku życia, bez względu na płeć. Nawet jeśli nie będą musiały, to tak dla nich będzie najlepiej, czasem jeden rok pracy więcej to o 10% większa emerytura podstawowa. Powiedzmy, że zaczynamy pracować bardzo wcześnie, po zdobyciu uprawnień, możliwości czy też wykształcenia. Bezpiecznie będzie też przyjąć wzrost wynagrodzeń o 3% rocznie, czy jak ktoś woli, 10% podwyżka raz na 3 lata. Czego zatem można się spodziewać? Porównajmy 4 różne osoby, dochody netto(do ręki):

Przykład:

  • A - osoba zaradna, ale niechętna do kariery zawodowej, zawód pracownik ochrony, średnie dochody obecnie 2tyś zł, ale że zaradna, więc pracuję już od 18tego roku życia
  • B - osoba stawiająca na siebie, powiedzmy hydraulik, po szkole w wieku 20 lat, zarabia średnio 2,4 tyś zł
  • C - osobę która pomimo wykształcenia nie znalazła niczego specjalnego, pracownik biurowy 2 tyś zł, studia ukończone więc 25 lat,
  • D - osoba której się powiodło lepiej niż przeciętnemu polakowi, informatyk i aż 3,4tyś zł

Osoba: pierwsza pensja(netto): lata pracy: emerytura: w tym z ZUS: względem ostatniej pensji:
A 2 tyś 51 7 tyś 64% 88%
B 2,4 tyś 49 8,3 tyś 64% 88%
C 2 tyś 44 6 tyś 64% 75%
D 3,4 tyś 44 10 tyś 64% 75%
Przy obliczeniach skorzystałem z kalkulatora na www.for.org.pl, i jak sami autorzy mówią, są to tylko szacunki. Wniosek jest jednak oczywisty, warto pracować. Jednak jeśli już tylko nasz Informatyk przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat, jego emerytura wyniesie 4,2 tyś, raptem 42% ostatniej pensji. To jednak nie koniec koszmaru, jeśli zacznie pracować w wieku 30 lat, i popracuje 30 lat, dostanie tylko 35% ostatniej pensji, czyli 3,6 tyś, zatem praktycznie tyle co gdyby teraz zaczynał pracę! Jak zatem widać, ważniejsze od dobrej pracy, jest to by pracować systematycznie i długo. Nie wiem jak wy, ale ja z drugiej strony nie wyobrażam sobie 50 lat pracy na stanowisku które mi nie odpowiada, 50 lat i emerytura w wieku 70, to daje 70% życia! Dlatego dobra praca to taki ważny aspekt naszej egzystencji, i aby mieć jako taką emeryturę, nie musi ona być dobrze płatna, ważne by móc i chcieć ją wykonywać przez 50 lat...

No dobrze, ale co zrobić, jeśli nie idzie nam to całe pracowanie przez 3/4 życia, a chcemy mieć co włożyć do garnka na emeryturze? Cóż trzeba samemu na nią oszczędzać. Oczywiście można to robić na wiele sposobów, od inwestowania na giełdzie, przez inwestycje w obrazy. Jednak najłatwiej poddaje się przewidywaniu inwestycja w lokaty. Weźmy naszych 4 przykładowych pracowników, i zobaczmy ile mogą zaoszczędzić na emeryturę odkładając 10% rocznie ze swojej pensji. Trzeba tutaj przyjąć dodatkowo oprocentowanie lokat, ja wziąłem 2 obecnie najczęstsze, czyli 5 i 6%. Niestety istnieje jeszcze inflacja, nasz rząd chcę ją docelowo trzymać pomiędzy 1,5% a 3,5%. Załóżmy, że odkładamy do emerytury od samego początku, wówczas:


Przykład:

Pracownik A, jego ostatnia pensja to 8 tyś zł:
Pierwsze kolumny to wyliczenia dla lokaty na 5%, dodatek do emerytury, to ilość lat przez które możemy wybierać z banku równowartość nasze ostatniej emerytury, zaś miesięczne odsetki, to procent jaki stanowią wybierane co miesiąc odsetki względem naszej ostatniej pensji.

Tabela oszczędności dla lokaty 5%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 628 tyś 223% 6,5 roku 39%
2,5% 488 tyś 173% 5 lat 30%
3,5 % 386 tyś 137% 4 lata 24%

Tabela oszczędności dla lokaty 6%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 823 tyś 292% 8,5 roku 51%
2,5% 628 tyś 223% 6,5 roku 39%
3,5% 488 tyś 173% 5 lat 30%
Jakie wnioski nam się tutaj nasuwają, 1% inflacji to bardzo duża różnica przy tak długim okresie odkładania, jeśli popatrzymy na możliwość otrzymywanego dodatku do emerytury z samych odsetek, to nasz człowiek A, może na emeryturze mieć więcej niż z pensji!


Pracownik B, jego ostatnia pensja to 9,4 tyś zł:

Tabela oszczędności dla lokaty 5%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 679 tyś 217% 6 lat 30%
2,5% 533 tyś 170% 4,5 roku 23%
3,5 % 425 tyś 136% 3,7 roku 19%

Tabela oszczędności dla lokaty 6%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 880 tyś 281% 7,7 roku 39%
2,5% 679 tyś 217% 6 lat 30%
3,5% 533 tyś 170% 4,5 roku 23%


Pracownik C jego ostatnia pensja to 8 tyś zł:

Tabela oszczędności dla lokaty 5%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 432 tyś 217% 4,5 roku 23%
2,5% 348 tyś 162% 3,6 roku 18%
3,5 % 213 tyś 132% 2,2 roku 11%

Tabela oszczędności dla lokaty 6%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 545 tyś 255% 5,7 roku 28%
2,5% 432 tyś 217% 4,5 roku 23%
3,5% 348 tyś 162% 3,6 roku 18%
Drastyczne pogorszenie warunków, uwidacznia się znaczenie systematyczności oszczędzania, a dokładniej liczba lat.


Pracownik D jego ostatnia pensja to 8 tyś zł:

Tabela oszczędności dla lokaty 5%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 736 tyś 202% 4,5 roku 23%
2,5% 591 tyś 162% 3,6 roku 18%
3,5 % 482 tyś 132% 2,2 roku 11%

Tabela oszczędności dla lokaty 6%
inflacja zaoszczędzone procent zwrotu dodatek do emeryturymiesięczne odsetki
1,5% 927 tyś 255% 5,7 roku 28%
2,5% 736 tyś 217% 4,5 roku 23%
3,5% 591 tyś 162% 3,6 roku 18%

Nie ma zaskoczenia, choć "C", zarabiał najwięcej, to jego oszczędności mają mniejszą "moc", osoba ta przyzwyczaiła się do życia na wyższej stopie, i to co zaoszczędziła na niewiele jej wystarczy.


Kilka słów na zakończenie

Należy jednak zauważyć pewną rzecz, przy podwyżkach o 3% rocznie i inflacji 3,5% zarabiamy każdego roku tak na prawdę mniej! O ile? Po 50 latach siła nabywcza naszych pieniędzy spadnie o 11,5% to nie tak mało. Druga sprawa, na rynku obecnie nie ma lokat, któe po wprowadzeniu podatku Belki dla wszystkich utrzymają oprocentowanie na poziomie 6%, innymi słowy gdyby przeliczyć te wartości to w następnym roku powinny być tabele: Lokata 4% i lokata 5%.

Oczywiście można na te zestawienia patrzeć w różny sposób, wystarczy zamiast wypłacać równowartości całej pensji brać tylko jej 50% by wydłużyć okres wygody dwukrotnie. Należy jednak pamiętać, że są to dywagacje na temat odległej przyszłości. Trzeba sobie zdać sprawę, że o tym co będzie za 40 lat mówią obecnie jedynie pisarze S-F, co martwi to fakt, że część z nich w przeszłości miała rację, i trafnie odgadywała czasy obecne. Zestawienia te jednak wyraźnie pokazują, że jeśli przyszłość ma nadejść, i chcemy godnie żyć, trzeba zacząć oszczędzać jak najszybciej, regularnie, i mieć nadzieję. Wiele zależy od naszej gospodarki, decyzji rządu, ale najwięcej od nas choćby dlatego, że mamy wpływ na nasz kraj.

Młodzi powinni patrząc na te liczby pomyśleć o oszczędzaniu już teraz, nie ważne czy to będzie 5zł miesięcznie czy 50zł. Ważna jest nauka, największym problemem w oszczędzaniu jest wybieranie środków z konta, trzeba sobie wyrobić dobry nawyk niedotykania tych pieniędzy. Można to robić na dowolnej kwocie! Chciałbym też zauważyć, że wszystkie obliczenia tutaj mogą zawierać błędy, nie należy ich zatem traktować jako pewnych prognoz.

czwartek, 17 listopada 2011

Znaczenie optymalizacji lokat


Lokaty i ile możemy zarobić na ich optymalizacji.

Zastanówmy się teraz nieco nad lokatami. Chyba najbezpieczniejszej formie pomnażania pieniędzy, a także najmniej efektywnej. Dlatego większość osób która przegląda blogi o finansach, stara się być na bieżąco z ofertą najlepszych lokat, bo w końcu 6,5% to więcej niż 6%! Będę tutaj pisał o realnej stopie zwrotu, aby nie mieszać dodatkowo lokatami antyBelkowymi. Większość z nas na lokatach ma nie więcej jak 10tyś zł, dlatego też przyjąłem tą kwotę jako najlepszą do pokazania pewnych faktów.

Przyda nam się poniższe zestawienie wartości zysków z lokat, w zależności od oprocentowania jak i czasu trwania:

czas trwania w miesiącach: 1m                2m              3m              12m            
oprocentowanie:
0,5% 4,17 zł 8,34 zł 12,5 zł 50 zł
1% 8,34zł zł 16,64 zł 25 zł 100 zł
1,5% 12,5 zł zł 25 zł 37,5 zł 150 zł
5% 41,67 zł 83,34 zł 125 zł 500 zł
6% 50 zł 100 zł 150 zł 600 zł
6,5% 54,17 zł 108,34 zł 162,5 zł 650 zł

Teraz może być nieco łatwiej pokazać co mam na myśli. Obecnie nie ma większego problemu aby założyć lokatę na 5% na 12miesięcy. Jeśli w czasie jej trwania pojawi się promocja jakich sporo, gdzie dostaniemy 6,5% na 2 miesiące, to przed podjęciem kroków w celu jej założenia, sprawdźmy czy warto! Walka odbywa się o 25zł, niby niewiele, ale zawsze to coś. Jednak czy jeśli w tym celu potrzeba założyć konto w banku, spełnić jakieś dodatkowe warunki, później pewnie konto trzeba rozwiązać, to trzeba brać pod uwagę nawet 2 stracone dni! Do tego często wiąże się to z takimi kosztami jak choćby benzyna, czy bilety MPK w Krakowie, koszty przelewu w bankach czasami wynoszą 5zł dla przelewu z konta gdzie mamy lokatę, tracimy odsetki za np ostatni miesiąc, czy zatem wówczas warto się starać dla 25zł? Przypominam, że rozpatrujemy lokatę na 10 tyś zł. Dlatego nad takimi promocjami zawsze warto się mocno zastanowić. Jeśli już jednak mamy wszystko za darmo, lokatę otwieramy przez internet, to czy dla dodatkowego zarobku w wysokości 0,25% depozytu warto ryzykować, że coś pójdzie nie tak? Zawsze można paść ofiarą przestępców internetowych, ostatnimi czasy pojawiały się opóźnienia z odzyskaniem depozytu.


Ryzyko - alternatywy.

To mam właśnie na myśli mówiąc o świadomym operowaniu pieniędzmi, uważam że zbyt często ulegamy magi liczb, procentów, często nie zdając sobie sprawy z realnego zysku, i ewentualnego ryzyka. Dlatego bardzo ważnym aspektem jest przyglądanie się ofertom, i liczenie potencjalnych korzyści, wówczas wiele z tych promocyjnych ofert tak na prawdę to zawracanie sobie głowy. Specjalnie w tabeli wypisałem wiersz z 0,5 procentami zysku, często taka jest właśnie różnica między tymi lokatami, czy nie lepiej poświęcić ten czas na znalezienie jakiegoś taniego produktu w sklepie który zwróci nam więcej? A może warto posprzątać w mieszkaniu i sprzedać jakieś zbędne zawadzające elementy? Może warto wyczyścić buty by nie popękały i posłużyły nam 1 rok dłużej? Koszt dobrych butów to powiedzmy 200zł, jeśli o nie zadbamy - pasta do butów 4,5zł, a buty wytrzymają 3 zimy nie dwie, to zyskamy 100zł, tyle co po 2 miesiącach na bardzo dobrej lokacie. Warto bawić się takimi porównaniami, one uświadamiają nam gdzie prócz lokat możemy znaleźć sposoby na powiększenie naszych oszczędności.