Można by powiedzieć, że na wszystko wydajemy najmniej w porównaniu z Unią.
A przynajmniej powinniśmy, o co mi chodzi?
Pamiętacie mój wpis: "Statystyka, manipulacja zarobków"? Pisałem tam o tym, jak odpowiednio przygotowane dane statystyczne potrafią trafić do odbiory wskazując coś innego niż ma to miejsce w rzeczywistości. Łatwo jest bowiem kogoś kto się nie interesuje finansami oszukać, wystarczy nie podać wszystkich informacji lub nie wyjaśnić do końca ich znaczenia.


