Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydatki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 stycznia 2014

II filar - OFE czy ZUS? a co w III filarze?

Nowy rok, czas podsumowań, idealna okazja do rzucenia okiem na OFE



Czas się zbliża

Wszyscy chyba doskonale sobie zdajemy sprawę z tego co się dzieje dookoła OFE. Oczywiście nikt nie rozumie wszystkiego, nie da się tego objąć - nie mówiąc już o przewidzeniu przyszłości. W każdym razie z każdym miesiącem zbliża się moment, gdy będziemy musieli zdecydować co zrobić ze swoimi środkami zgromadzonymi w OFE.

środa, 28 listopada 2012

Kilka zdań o samym blogu :)


Taki wpis na szybko, coby listopad też coś miał :)


Wbrew pozorom blog jednak nie jest martwy...


Nie wiem jak was - mam tu na myśli stałych bywalców, ale mnie to lekko zdziwiło. Blog jednak nie jest martwy, może i piszę z częstotliwością raz na miesiąc ale jednak. Zaś liczba wyświetleń, zainteresowanie, komentarze, czy pytania utrzymują się na tym samym poziomie...

niedziela, 22 lipca 2012

Nowa umowa z orange

Krótka historia z podpisywania umowy z orange, kto wie może i Tobie się przyda

Powrót do przeszłości

Do tej pory stworzyłem dwa wpisy o komórkach, ogólnie zamysł był taki - co jest lepsze? Abonament czy karta? Oczywiście nie ma na to pytanie odpowiedzi, bo w ogromnym stopniu zależy to od indywidualnych potrzeb. Warto jednak o tym wiedzieć, zastanowić się bo jest to koszt który dość łatwo można ograniczyć. Ja osobiście stawiam na abonament, zaś moja dziewczyna na kartę.

wtorek, 19 czerwca 2012

Komornik część II

Nieco się wyjaśniło

Zgodnie z oczekiwaniami to nie moje długi, a najprawdopodobniej głupota mojej młodszej siostry sprzed ponad 4 lat. Po kilku telefonach udało mi się ustalić, że są to 4 nieopłacone faktury za zakupy w Avon'ie. W tej chwili jest już za późno na "dociekanie" i wyjaśnianie, ponieważ czas na to "miął". Ja oczywiście nie dostałem ani jednego listu, wszystko szło na adres zameldowania, gdzie bywam dwa razy do roku...

to jednak niewiele zmienia

Komornik - co jak gdzie i dlaczego

A to Ci niespodzianka

Wpis na szybko, nim będę uciekał na staż. Wczoraj logując się na swoje konto w banku zauważyłem blokadę około 2 tys zł. W banku okazało się, że to komornik(w millenium średnio potrafili coś o tym powiedzieć, mBank spisał się lepiej). Było już za późno by dzwonić na Wołomin. Czemu dzwonić? Bo nic nie wiem o pożyczkach, czy innych zobowiązaniach.

środa, 28 marca 2012

Kto za to zapłaci?

Zapewne części z was, szczególnie tej oglądającej telewizję tytuł wpisu może się z czymś kojarzyć.


Czy w telewizji można dziś dowiedzieć się już tylko kto jest ojcem Pablito(czy jak on tam ma, swoją drogą to ojciec ukrywa tajemnicę - nieźle sobie z nas żartują)?

Po tym jak jakiś czas temu odwiedził mnie elektryk(współlokatorzy chcieli chyba mieć działający telewizor) i zgarnął 150 zł za 30 minut zabawy mogę cieszyć się dobrodziejstwami telewizji. Tylko co w niej w ogóle jest jeszcze warte oglądania? Ostatecznie używam go jako zabijacza wolnego czasu gdy wieczorami jem obiad, lub już totalnie nie mam ochoty czytać a komputer okupuje dziewczyna.

wtorek, 27 marca 2012

Wielkanocne ceny

Idą święta a wraz z nimi drożyzna, spekulacja, zyski i straty, dla każdego coś innego.

Czy to Unia zrobiła nam psikusa czy raczej my sami?

Zapewne pamiętacie szał cen związanych z cukrem. Fakt minął już ten okres gdy cukier nagle skoczył z ceny poniżej 3 zł do okolic 5. Choć wówczas trąbiono, że to spekulacja, nic związanego z kryzysem produkcji itp. to jak grzyby po deszczu pojawiły się nowego rodzaju firmy. Sprowadzały one tańszy cukier zza granicy i sprzedawały go nam po korzystnych cenach. Ludzie potrafili wówczas z obawy przed jeszcze większymi cenami brać nawet po 100 kg. Sam cukru nie używam prawie w ogóle, ostatni kg kupiłem jakieś 3 miesiące temu. Nawet nie dlatego, że ponoć jest to niezbyt zdrowe, po prostu wolę kawę jak i herbatę bez tego dodatku. Co dziwne cukier nie wrócił do cen poniżej 3 zł, jest szansa na taką zmianę za 2 lata gdy zniesione mają być ograniczenia produkcji na rynku wewnętrznym.

niedziela, 4 marca 2012

Mijający tydzień moim okiem



Znów niedziela czas na garść starych newsów.





Słowem wstępu

Miałem zakończyć ten cykl ze względu na znikome zainteresowanie(o połowę mniejsze niż przeciętne, pewnie dlatego, że o tym każdy mógł sam przeczytać), jednak zachęcony komentarzami postanowiłem jednak kontynuować serię.

Ekonomicznie

Wiele się działo, dla mnie jednak najważniejsze były pozytywne informacje o Polskim PKB za IV kwartał, odrobinę lepiej od przewidywać 4,3 względem 4,2. Dzięki temu też podniesiono prognozy na rok 2012, to daje nadzieje. Jednak z drugiej strony wszyscy spodziewają się wyhamowania choć z powodu zakończenia inwestycji związanych z Euro. Na tle Unii i tak wypadamy bardzo dobrze. Szczególnie, że nie wszystkie wskaźniki rosną, te o kondycji przemysłu, raczej wskazują na spadki. Czy to jednak dziwi? Przecież na 2012 przewidywania są w okolicy 2,5% a to duża różnica choćby względem 4,3 za 2011... Niestety też bezrobocie daje znać o sobie, więcej ludzi zaczyna oszczędzać na zakupach, ciekawe jak będzie z przyjściem wiosny i prac sezonowych.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Wygrać to nie problem, czy warto?


Jeśli coś jest dla każdego to jest do niczego? Oryginał brzmi nieco inaczej ale...



Czy trzeba się interesować wszystkim?

Pierwsza sprawa, dziś będzie o "łatwych" i "tanich" konkursach. Tanie czyli nie wymagające od nas wydawania kasy na sms'y po 5 zł sztuka i to w liczbie mnogiej, chodzi głównie o "darmowe" konkursy poprzez internet czy też proste telefony do radia. Łatwe są one dlatego, że nie wymagają od nas specjalnej wiedzy. Jeśli nawet są jakieś pytania konkursowe, to zazwyczaj znalezienie na nie odpowiedzi jest łatwiejsze niż wypełnienie formularza.

środa, 8 lutego 2012

PayPass jest (nie)bezpieczne?



Dziś miało nie być wpisu, ale postanowiłem jednak coś opisać.




To niewielkie urządzenie powyżej próbowało mnie właśnie okraść na 41 zł. Ale od początku...

PayPass czy też czasem PayWave, różne technologie pozwalające na mniej więcej to samo. Bez podawania pinu możemy w punktach mających odpowiedni czytnik zapłacić przykładając jedynie kartę do czytnika, ale tylko do 50 zł! Dziwne, ale nadal na rynku sprzedawane są terminale nie obsługujące wszystkich kart, czasem nie zostanie przeczytana karta Visy, czasem MasterCard'a, cóż walki patentów.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Dlaczego mam abonament?

Chyba ostatni wpis o tym jak dzwonić, tak by zarówno było tanio jak i wygodnie.


Wojna między operatorami

Komu z was zdarzyło się rzucić brzydkim słowem gdy po tym jak podpisaliście umowę z bankiem podczas akcji promocyjnej, pojawia się nowa promocja dla nowych klientów jeszcze lepsza od waszej? Temat od dość dawna poruszany w wielu aspektach, konta bankowe, telewizja, internet... Telefonia komórkowa? Nie do końca, tutaj trwa "wojna" między operatorami. Do wejścia Play na rynek wszystko było bardzo spokojne, każdy z operatorów czuł się w czymś mocny, rynek był równo podzielony na 3. Nic więc dziwnego, że z wejściem na prawdę nowego gracza "wojna" przybrała na sile. Jest to jednak wojna cywilizowanych operatorów i choć starają się walczyć o klienta to sami sobie nie przeszkadzają zbyt usilnie.

piątek, 3 lutego 2012

Karta, mix czy może abonament?

Druga część wpisu o tym jak dobrać sobie abonament i wybrać telefon. Tym razem drobna analiza typów ofert.


Wiemy już, że telefon w abonamencie to często pułapka, a sam abonament?

Chyba wszyscy wiedzą jakie obecnie mamy podstawowe typy ofert dzięki którym można dzwonić z komórek. Przed-płacone(prepaid) powszechnie zwane ofertami na kartę, po-płacone(postpaid) czyli abonamenty oraz MIX, czyli wariacje tych dwóch. Śmiem twierdzić, że każda z tych opcji ma swoje zalety i wady, postaram się je nieco wypunktować.

czwartek, 2 lutego 2012

Telefon komórkowy na umowę?



Z pracą się rozstałem, jednak nieco doświadczeń zdobyłem, mogę się więc podzielić.





Czy przepłacasz za abonament? Czemu to robimy?

Temat jest dość długi więc może bez zbędnego opisywania(przynajmniej na początku). Do wyboru mamy zazwyczaj dwa rodzaje umów, z telefonem lub bez, te pierwsze zazwyczaj na 24 miesiące, drugie na 12 miesięcy. Drobna analiza cen przy abonamentach: dwa najniższe to odpowiednio 19 lub 29 zł, za 120 minut do wszystkich sieci. W skali dwóch lat daje to wydatek rzędu 456 zł, lub 696(o 240 zł więcej w przypadku oferty z telefonem). Pomińmy drobne różnice między ofertami, zajmijmy się telefonami. W abonamencie możemy wybrać telefon za złotówkę, na przykład nokię 2700, jej wartość to nie więcej jak 190 zł na allegro(tracimy 50 zł). Można się jednak pokusić o coś lepszego, bardzo popularny jest Samsung S5610 w cenie 199 zł, na allegro kosztuje on od 250 do 300 zł za nowy model z 2 latami gwarancji. Jaki zatem z tego zysk? Dla S5610(niczego sobie telefon), dopłacamy 199 zł w abonamencie, i dodatkowe 240 zł do abonamentu względem oferty bez telefonu. Jesteśmy stratni 50(gdy wybierzemy telefon za złotówkę), lub do 200 zł dla czegoś lepszego.

sobota, 7 stycznia 2012

Polacy wydają najmniej

Można by powiedzieć, że na wszystko wydajemy najmniej w porównaniu z Unią.


A przynajmniej powinniśmy, o co mi chodzi?

Pamiętacie mój wpis: "Statystyka, manipulacja zarobków"? Pisałem tam o tym, jak odpowiednio przygotowane dane statystyczne potrafią trafić do odbiory wskazując coś innego niż ma to miejsce w rzeczywistości. Łatwo jest bowiem kogoś kto się nie interesuje finansami oszukać, wystarczy nie podać wszystkich informacji lub nie wyjaśnić do końca ich znaczenia.

piątek, 6 stycznia 2012

Jak zaoszcżędzić kolejne 30 zł



Ile płacisz za rachunki? Po co ponosić dodatkowy koszt.





Jednak nie mam na myśli kwoty rachunków.

Zacznijmy od opisu mojej sytuacji. Dwie osoby, powiedzmy dwa rachunki za telefon, dla większych rodzin często jest to trzeci telefon w domu. Do tego dochodzą rachunki za mieszkanie, u mnie spółdzielnia dla wygody podzieliła czynsz na 2 lub 3 części, teraz np. fundusz remontowy leci na osobne konto, dla nich to wygoda. Pozostają media, internet, prąd, woda, gaz, telewizja może nawet abonament radiowo-telewizyjny. Część z nich można płacić w sklepach, część tylko na poczcie, większość także poprzez internet.

środa, 14 grudnia 2011

Oszczędzanie, oszczędności, oj bida

ilustracja oszczędzania poprzez zbieranie kuponów

Jak wyglądają nasze oszczędności? Kto oszczędza i ile? Co z nimi robimy?


Czytam komentarz, a tu zonk

Póki mam sporo wolnego czasu, sporą jego część poświęcam na przeglądanie blogów, czasem komentowanie. Pod jednym wpisem o inwestowaniu przeczytałem coś w rodzaju: No dobrze, inwestować, ale z czego? Najpierw trzeba mieć jakieś oszczędności. Niesamowita prawda czyż nie? Nieco śmieszne, że czasem zaczynamy od czytania o inwestowaniu, a dopiero później o oszczędzaniu - o ile w ogóle. A przecież łatwiej coś odłożyć, niż to pomnożyć w istotny sposób.

czwartek, 17 listopada 2011

Jak świadomie robić zakupy



Jak i ile można zaoszczędzić na zakupach.



Aby nieco ułatwić nawigację proponuję skorzystać z etykiet:

  • Wprowadzenie - krótkie uzasadnienie czemu warto świadomie robić zakupy.
  • Przykład - prosty przykład z życia ilustrujący ile można zaoszczędzić.
  • Kontrola wydatków - czemu warto kontrolować swoje wydatki, jak to robić?
  • Przykładowe wydatki - z życia, jak to wygląda, jakie daje to korzyści.
  • Dobre rady - zbiór porad które mogą się przydać.
  • Podsumowanie - znaczenie kontroli wydatków dla każdego z nas.

Kolejny temat rzeka. Jest wiele porad jak robić zakupy by nie wydać za dużo, jak na nich oszczędzić. Jednak nikt nie jest w stanie przestawić się na myślenie tak jak ktoś to proponuje, najlepiej zbierać różne informacje, i dobierać je pod siebie. Trzeba jednak być świadomym pewnych rzeczy, aby robić to optymalnie. Ludzie choć posługują się pieniędzmi, mają bardzo dużo problem z pojmowaniem ich wartości. Zarabiając 2 tys zł miesięcznie netto(na konto po odliczeniu podatków), w ciągu dnia zarabiamy 66zł, czy to dużo? Dla jednych tak, dla innych nie, ale jest to dniówka, kupując słuchawki które się popsują po tygodniu, jeśli wyrzuciliśmy paragon, to straciliśmy cały dzień! A kto chciałby iść na cały dzień do pracy, aby używać słuchawek przez tydzień? Tak więc pierwsza rzecz, zbierajmy paragony! Praktycznie wszystko można u nas na jego podstawie reklamować, a jeśli chodzi o zakupy typu słuchawki w marketach, wymieniane są na nowe od ręki, trwa to tyle co odstanie w kolejce, sądzę zatem że warto.

Inny przykład, większość z nas nie może się nawet poszczycić 10cioma tysiącami złotych oszczędności. A kto z nas nie chciałby mięć 10ciu tys zł, leżących sobie na dobrym koncie, powiedzmy 6% efektywnego zwrotu rocznie? Policzmy jednak, 6%, to 600 zł z odsetek po roku, to daje raptem 11,5 zł tygodniowo. To już nie jest taka imponująca liczba. Nie mając oszczędności, wystarczy zrezygnować z 1 paczki dobrych papierosów tygodniowo aby zaoszczędzić więcej! To tyle co 4-5 piw. Zatem robiąc taniej zakupy(nie gorsze, czy mniej), można zaoszczędzić więcej niż posiadając sporo gotówki na koncie oszczędnościowym.


Przykład:

Do pracy prócz drugiego śniadania kupuję jogurt, jego cena jest bardzo różna:

standardowa 1,99 zł
promocyjna 1,49 zł
promocja w tanim sklepie 1,38 zł
najtańsza promocja producenta    1,11 zł

Pięć takich jogurtów tygodniowo to różnica w cenie wynosząca 4,4zł, to prawie 40% z tych odsetek od 10 tys zł.

No dobrze, ale przecież nikt nie będzie zwiedzał całego miasta aby znaleźć każdy produkt w najlepszej cenie. Wówczas nakład czasu będzie większy niż zyski, jednak warto podjąć pewne kroki aby nie dawać się naciągać na każdym produkcie! Zatem do czego doszedłem po 9 miesiącach zabawy w tym temacie?

Najważniejsze jest prowadzenie zestawienia wydatków, są do tego celu dedykowane strony www, dla mnie najwygodniejszy okazał się jednak arkusz kalkulacyjny. Mam 4 zakładki:

  • jedzenie, 3 grupy, śniadanie, obiad, długoterminowe,
  • przyjemności,
  • dom i życie,
  • sklepy.

Po tych 9 miesiącach uznałem to za optymalny podział. W pierwszej zakładce mam wiele grup produktów, stąd 3 grupy, łatwiej i szybciej dodaje się nowe kwoty przy takim podziale. Trafiają tu wszystkie produkty żywnościowe, bez znaczenia na cenę, tzn. Drogi dobry ser nie jest z działu przyjemności, za to słodycze, ciastka, piwo, to już przyjemności, tak samo jak książki. Dom i życie to wszelkiego rodzaju opłaty, sprzęty AGD, odzież, ogólnie wszystko co jest związane z życiem i domem. W ostatniej zakładce mam wypisane nazwy sklepów do których zaglądam regularnie, oraz pozostałe, dzięki temu widzę gdzie zostawiam największą część swoich pieniędzy. Jest to bardzo przydatna zakładka, dzięki niej można wybrać najlepszą kartę kredytową, patrząc jakie rabaty gdzie są oferowane. Może się bowiem okazać, że karta która daje 5% rabatu w jednym sklepie, pozwoli nam zaoszczędzić więcej niż taka, z 1% wszędzie! Daje nam to też wgląd w nasze preferencje, choć może to dziś nie być ważne, może takim się okazać za rok, dlatego warto o tym pomyśleć już teraz.


Przykład:

Tak zatem moje średnie wydatki dla 2 osób, za 9 miesięcy wyglądają następująco, przy dochodzie 2160zł:

jedzenie 367 zł
przyjemności    230 zł
dom i życie 980 zł
wydatki 1560 zł

Zatem co miesiąc średnio 600zł udaje mi się zaoszczędzić, z czego 300zł idzie na fundusz emerytalny, a 300 na nagłe wypadki, większe zakupy. Ponadto wiem także, że w razie potrzeby mogę miesięcznie wygospodarować dodatkowo do 250zł. Takie informacje mogą się bardzo przydać, a na pewno dają nam większą świadomość tego co się dzieje z naszymi pieniędzmi. Dlatego warto chwilę posiedzieć, stworzyć taki arkusz dla siebie, po pierwszym miesiącu wpisywanie zakupów zajmie nam dosłownie chwilę.

No dobrze, mamy już jakieś informacje, gdzie tu jednak szukać oszczędności bez pogarszania swojego poziomu życia?
Garść porad:

  • Przede wszystkim warto poznać ceny ze sklepów dostępnych w okolicy, sam mieszkam w Krakowie, w pobliżu mam 2 hipermarkety, 2 dyskonty, 4 markety, sporo małych sklepów. Jedno jest oczywiste, coś takiego jak najtańszy sklep nie istnieje! Nie warto też, za wszelką cenę kupować najtańszych produktów, najlepiej celować w średnią półkę. Warto przeglądać gazetki, ale nie należy się tylko nimi kierować.
  • Nie oszukujmy się też, nie można znać na pamięć wszystkich cen, z każdego sklepu oraz ich zmian w czasie. Dlatego warto zwrócić uwagę na to co kupujemy, najłatwiej zaoszczędzić na takich produktach które kupujemy cały czas. Jeśli na przykład mamy swój ulubiony płyn do mycia naczyń, to warto sprawdzić w internecie za ile go sprzedają, później choć raz porównać ceny w sklepach, aby wyrobić sobie opinie, jaka cena jest już przyzwoita. Nie warto bowiem za wszelką cenę szukać najmniejszej, może jej nie być, a stracimy czas.
  • Każdy market ma promocje, oferty specjalne, wyprzedaże, końcówki serii, całą masę sloganów które z niższymi cenami w 90% nie mają nic wspólnego, nie warto się tylko nimi kierować.
  • To prawda, że na zakupy powinno się chodzić z listą, ale nie trzymajmy się tego sztywno, tylko dlatego że nie ma na niej kawy, nie oznacza że nie powinniśmy jej kupować jeśli jest tańsza niż zazwyczaj.
  • Nie obawiajmy się kupować na zapas, jeśli macie prawdziwą okazję kupić coś z czego korzystacie, na przykład wasza ulubiona kawa, w cenie jakiej nie widuje się codziennie to kupcie jej więcej, ważne by zdążyć ja wypić.
  • Bardzo ważne jest aby zwracać uwagę na datę przydatności do spożycia, większość wyprzedaży tyczy się produktów które zaczynają się do niej zbliżać, wówczas zakupy za pół ceny zazwyczaj okazuje się droższy o 100% od normalnego.
  • Konkursy zazwyczaj nie mają sensu, choć są od tego wyjątki, sam w jednym z marketów ostatnio dostałem w ten sposób 10zł, z mogło być 60zł, jak na coś przy okazji i tak tanich zakupów można się ucieszyć, gorzej jeśli robicie zakupów więcej niż potrzeba dla maskotki wartej 5zł.
  • Karty partnerskie, kolejny temat rzeka, jeśli już się decydujecie, sprawdźcie od razu ile trzeba wydać aby dostać 1zł zwrotu! Jestem pewien, że będziecie w szoku, nie świadczy to bynajmniej o bezwartościowości takich kart, trzeba po prostu im nie ulegać. Istnieją też wyjątki, jak karty do których dostajemy czasem bony rabatowe, nawet bez specjalnego korzystania z karty.
  • Najlepiej jest unikać wszelkiej maści produktów promocyjnych z kubkami w prezencie itp. Większość z nich jest droższa niż produkt + kubek osobno, czasem o absurdalne wartości. Każdy tego typu zakup warto sprawdzić wcześniej.
  • Istnieją też produkty specjalne, dla których warto rozejrzeć się dłużej, dla mnie to wszystko powyżej 10% pensji, czyli ponad 3 dni pracy. Wówczas warto sprawdzić dogłębnie internet, z uwzględnieniem ceny transportu, warunków reklamacji(np patelnia na allegro tańsza o 50zł niż w sklepie, przesyłka 15zł, 1-2 reklamacje i już jest droższa). Zaletą mieszkania w dużym mieście z której trzeba korzystać jest właśnie wyszukiwanie sklepów w mieście które mają dany produkt taniej. Warto poświęcić na to wolną sobotę, choćby cała, zysk będzie jak za dodatkowy dzień pracy.


Czy każdy powinien o tym myśleć?

Można się zastanawiać, czy np mając jedynie kieszonkowe, czy wręcz nie robiąc zakupów w ogóle warto myśleć o tym wszystkim. Oczywiście, że tak! Każdy kiedyś będzie wydawał swoje pieniądze, a im szybciej zdamy sobie sprawę z tego ile wydajemy, na co, gdzie, tym łatwiej będzie nam później zarządzać większymi kwotami. Tak jak pisałem na początku, ludzie wbrew temu co myślą o pieniądzach, nie zastanawiają się nad nimi. Dopóki nie mają wszystkiego w postaci liczb, większość z nas nie zdaje sobie z tego sprawy ile marnujemy! Takie informacje mogą nam się przydać w każdej chwili.