Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rynek pracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rynek pracy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 czerwca 2012

A tak poza tym to też coś się dzieje

Dokładnie, od czasu zaprzestania regularnego zamieszczania postów ciągle coś się dzieje.

Finanse nadal są mi bliskie!

Zaprzestałem pisania, nawyków jednak nie zmieniam. Nadal skrzętnie notuję wydatki, chcę wiedzieć ile na co wydaję, gdzie wydaję, ile teoretycznie w każdej chwili mogę dodatkowo zaoszczędzić rezygnując jedynie z przyjemności.

wtorek, 19 czerwca 2012

Komornik - co jak gdzie i dlaczego

A to Ci niespodzianka

Wpis na szybko, nim będę uciekał na staż. Wczoraj logując się na swoje konto w banku zauważyłem blokadę około 2 tys zł. W banku okazało się, że to komornik(w millenium średnio potrafili coś o tym powiedzieć, mBank spisał się lepiej). Było już za późno by dzwonić na Wołomin. Czemu dzwonić? Bo nic nie wiem o pożyczkach, czy innych zobowiązaniach.

sobota, 31 marca 2012

Mijający tydzień moim okiem



Minął kolejny tydzień czas na garść starych newsów.



Dziś wyjątkowo w sobotę, jutro bowiem będzie najlepszy dzień na zamieszczenie zestawienia za ubiegły miesiąc

Ekonomicznie

Ponownie emerytury. Odbyło się głosowanie w sprawie referendum - popieram opinie, że tak postawione pytanie nie ma sensu. Każdego dnia można natknąć się na kilka wywiadów w których porusza się temat emerytur, gryzie się go z każdej strony. sam zresztą niedawno prezentowałem link do programu z TVP 1 na tema temat. Ciekawe jest jednak to, że przy odrobinie szczęście można usłyszeć coś ciekawego.

środa, 28 marca 2012

Kto za to zapłaci?

Zapewne części z was, szczególnie tej oglądającej telewizję tytuł wpisu może się z czymś kojarzyć.


Czy w telewizji można dziś dowiedzieć się już tylko kto jest ojcem Pablito(czy jak on tam ma, swoją drogą to ojciec ukrywa tajemnicę - nieźle sobie z nas żartują)?

Po tym jak jakiś czas temu odwiedził mnie elektryk(współlokatorzy chcieli chyba mieć działający telewizor) i zgarnął 150 zł za 30 minut zabawy mogę cieszyć się dobrodziejstwami telewizji. Tylko co w niej w ogóle jest jeszcze warte oglądania? Ostatecznie używam go jako zabijacza wolnego czasu gdy wieczorami jem obiad, lub już totalnie nie mam ochoty czytać a komputer okupuje dziewczyna.

czwartek, 22 marca 2012

GUP i Kraków



Panie, to się po prostu w głowie nie mieści! Czego by nie robiono i tak jest jak dawniej.




Wizyta w GUP

GUP - Grodzki Urząd Pracy. Jeśli ktoś tam bywa od święta to może nawet nie będzie narzekać. Jednak dla dobrego pisarza SF mógłby to być dobry temat na książkę... Rejestracja, pobierasz numerek z automatu, siadasz i czekasz. Patrzysz na zegarek, 5 obsłużonych osób w ciągu godziny, do Twojego numerku 25 osób, czyli 5h siedzenia, dobrze by było ale panie kończą pracę za 4h... Nagle przełom, automat przeliczył i wyliczył, koniec wydawania numerków na dziś bo się nie wyrobimy. Tempo pracy wzrasta do 30 osób na godzinę. Pani z pośrednictwa, wizyta poza umówioną datą, podchodzę, siadam, podaję dowód i słyszę pytanie, a pan tu dziś po co przyszedł, wizytę ma pan za miesiąc.

wtorek, 20 marca 2012

Rynek pracy moim okiem


Moje obserwacje odnośnie rynku pracy, ehh jak się w tym wszystkim odnaleźć.



Co robić jeśli się nie chce pracować na stołku przez 8h dziennie? Czy się w ogóle jeszcze da?

Wiadomo, jak człowiek szuka pracy to interesuje się nie tylko firmami które mogłyby go zatrudnić na podstawie jego dotychczasowych doświadczeń. Jest także ta druga strona, w jakim kierunku iść by ofert dla nas nie brakowało. Od dłuższego czasu grzeje fotel przed monitorem szukając czegoś dla siebie, z jednej strony sam nie wiem czego szukam, z drugiej strony różnorodnych ofert w Krakowie nie ma. Pewnie to wszystko dzięki mojemu wspaniałemu wszechstronnemu wykształceniu. Matematyka to przedmiot zamawiany, problem jest gdy matematyk nie interesuje się pracą w banku lub nie chce być informatykiem(czy tez nie ma po temu predyspozycji). Prócz tego pozostaje niewielkie pole do manewru, szkoły zamykają, nauczycieli starają się zwalniać, a uczelnia nie postarała się nawet o to by po szkole technicznej mieć inżyniera.