Nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja.
Czyżby dlatego AS(Andrzej Sapkowski) planował wydanie kolejnych przygód wszystkim znanego wiedźmina w formie książki?
Oczywiście chyba nie ma takiej osoby która by nie słyszała o ogromnym sukcesie jaki odniosły dwa wyprodukowane nad Wisła gry spod znaku Wiedźmina. Zapewne nieco mniej osób wie, że sam autor książkowego pierwowzoru uczestniczył w pracach nad fabuła, może to właśnie dzięki temu jest to jedna z niewielu gier gdzie schemat tak się różni od innych? Gra odniosła sukces, a najprawdopodobniej niedługo będziemy mogli poczytać o tym w następnych książkach, czy będą one powiązane z grą? Oby nie, bo miałbym o połowę mniej frajdy, ale raczej tak się stanie.
Wykres
(pochodzi z wp.pl)
CDRED zacząłem się interesować w ubiegłym roku, na samym jego początku gdy kurs akcji był w okolicach 2 zł, czasem wręcz bliżej złotówki. Wszyscy wówczas wiedzieli jaki następca się szykuje więc na okolice kwietnia/maja spodziewali się sporego wzrostu. Jedni dawali około 5 zł, inni nawet 20. Rynek jednak wycenił zapaleńców jak i sukces gry na blisko 10 zł. Całkiem ładny zysk. Jednak analitycy jak i spore osób udzielających się na forach w temacie o spółce wycenia ją raczej na okolice 5 zł. Chyba zatem całkiem nieźle sobie radzą, skoro giełda zalicza dołki a oni kręcą się obecnie w okolicach 5 zł. Zapewne wiele ma to wspólnego z zapowiadaną premierą Wiedźmina 2 na konsole, która ma nastąpić 17 kwietnia(oby nie okazało się prawdą ukazanie się Diablo 3 właśnie 17tego, bo choć platformy się różnią, to nie każdy będzie miał gotówki na oba tytuły). Jednak 1,5 mln sprzedanych egzemplarzy Wiedźmina 2 w ubiegłym roku to duży sukces, który na pewno pomoże konsolowej wersji(nieco innej od tej na komputery). A gdy już wydawca nauczy się produkować gry tak by premiera odbywała się jednocześnie na 2-3 platformy to dopiero będą zyski.
Czy zatem warto?
Według mnie zdecydowanie tak. Zarówno kupić akcje obecnie za 5 zł i czekać Wiedźmina 3 kiedy kurs powinien przekroczyć 10 zł, jak i czekać do podania daty premiery by zmniejszyć okres zamrożenia środków. Wiele osób spogląda bowiem na firmę jako producenta gier, a przecież prócz tego bardzo dobrze rozwija się ich platforma internetowa do sprzedaży starszych gier. O czym można posłuchać w wywiadzie tutaj.
O planach słów kilka
Firma bardzo fajnie sobie to wszystko przemyślała. Serwis GOG.com który przynosi spore zyski głównie za granicą będzie się rozrastał. Jest to bardzo znana platforma szkoda, że głównie za granicą. Przy niewielkim ryzyku generuje ona dobre dochody, własne gry dają większą możliwość zarobienia, jednak tutaj jest to uzależnione od sukcesu. Sprzedając zaś stare tytuły można w cenie produkcji gry zakupić co najmniej kilkanaście tytułów i ciężko by wszystkie były klapą. Mimo to CDRED nadal będzie tworzył gry, w tym także małe i tanie na telefony/smartfony. Podział jest mniej więcej taki:
- A - mały budżet, produkowane do dwóch lat, których ocena powinna być w okolicach 80%. Sprzedaż na niewielkim poziomie. Tutaj jednak można się spodziewać szoku, zawsze może się udać stworzyć coś co odniesie sukces jak choćby Angry Birds.
- AA - średni budżet, oceny w okolicach 85%. Produkowane do 2 lat
- AAA - duży budżet, bardzo dobre oceny, dłuższy czas produkcji nawet do 4 lat i duża zakładana sprzedaż w ciągu roku.
- AAA+ - to mają być gry na równi z wiedźminami, choć nie chodzi tylko o kontyuację serii.
Jaki plan?
Ja póki co nadal staram się trzymać z daleka od giełdy, spokojnie więc mogę poczekać do mają gdy będzie już po premierze Wiedźmina 2 na konsole. Jest szansa zakupić wówczas akcje nieco taniej. Do tego czasu powinno się też co nieco wyjaśnić w Europie a to zawsze może się przydać przy podejmowaniu decyzji.
