sobota, 19 stycznia 2013

Oszczędzanie i inwestowanie


Ostatni wpis nie wyczerpał wszystkiego czym chciałbym się podzielić


Co tam prócz tego u mnie?

Przede wszystkim praca! Po 8h dziennie, a także coś w domu - to już jednak jedynie jest z nią powiązane - programowanie itp. Do tego CityInter i kilka innych planów inwestycyjnych, a także oszczędzanie w różnej formie. To wszystko składa się na wzrost posiadanego majątku :)

Inwestowanie

Nadal gram głównie na koncie IKE w Bossa. Pisałem już o tym kilka razy, włącznie z opisem ostatnich inwestycji i tych kilku zarobionych % w ubiegłym roku. Obecnie nadal jestem zaangażowany w ten portfel, na chwile obecną 107 akcji kupionych za około 25 zł. Biorąc pod uwagę "zagranie" pod premierę, już praktycznie pewną datę wydania w okolicach połowy marca(gra przeszła certyfikację na jedną konsolę), nie dziwi chyba wzrost w piątek o ~5%. Na pewno nie będę trzymał papieru do premiery(mam też jeszcze 1,4 tys na dokupienie/uśrednienie). Myślę w miarę szybko przesiąść się na CD RED, intro/zapowiedź CyberPunk'a prawdopodobne zapowiedzenie Wiedźmina 3 z początkiem lutego już dały lekkie odbicie. To wszystko jednak na IKE, gdzie mam limit gotówki, i choć biorę pod uwagę wypłatę środków z tego konta, to jednak traktuję zabawę tam jako coś długotrwałego :)

Praca

Pracujemy oboje (przynajmniej póki co), jest to też główny nasz dochód, to dzięki niemu portfel rośnie. Prócz pracy oboje poświęcamy nieco czasu na naukę/rozwój umiejętności, które mogą dać szanse na dorobienie paru stówek przy jakiejś okazji. Sama praca nie jest zła, jednak nie daje też kokosów - chyba gdybym miał pewność zatrudnienia i 10 tys miesięcznie dałbym sobie spokój z całą resztą ^_^.

Banki, lokaty, zwroty itp.

Ciągle lawirujemy między kontami - o czym pisałem. W końcu ważne by to co już się odłożyło nie traciło na wartości. Obecnie jednak przestrzegam przed spieniężaniem wszystkiego, sytuacja na świecie nie jest obecnie spokojna, moje srebrne 20 złotówki za które płaciłem 60-100 zł mogą stać się więcej warte z powodu samego kruszcu niż nominału/ceny - oby jednak tak się nie stało...

Oszczędzanie

Chyba miejsce gdzie można zdziałać najwięcej. Zakupiłem np. watomierz(40zł z przesyłką), raz dwa się okazało, że moja stara, mała lodówka to prądożerca! Teraz trwają dyskusje na mieszkaniu na co ja wymienić(sama wymiana powinna się w ciągu 2-3 lat zwrócić w 100%), dodatkowo nowa będzie wygodniejsza w użyciu, większa itp. Mieszkanie mamy wynajmowane, i średnio zwracaliśmy uwagę na np. wodę - opłata ryczałtowa. Jednak założenie liczników zwróciło się w pół roku(bez oszczędzania), po kolejnym było nas stać na wymianę zmywarki(stara padła zupełnie), wymiana pralki też się opłaciła - teraz już tylko lodówka :) Innymi słowy, warto sprawdzić co się ma, ile to tak na prawdę nas kosztuje - oszczędzanie na odkładaniu wymiany starej ale jeszcze działającej pralki może być błędem przynajmniej pod względem oszczędzania! Trzeba na to patrzeć w szerszej perspektywie. Także pod względem ewentualnych kosztów związanych z awarią, zalaniem itp. Gorąco zachęcam. Inną sprawą są same media, prąd i gaz może być tańszy nawet o połowę, trzeba to tylko sprawdzić.

Jak widać nie piszę nic o oszczędzaniu na tańszych produktach, jedzeniu mniej czy coś - to nie ma specjalnego sensu, powinno się właśnie raczej jeść dobrze i odpowiednio. Jednak bezsensowne wydatki na ogrzewanie przy bardzo nieszczelnych oknach to po prostu głupota, tak samo jak kurczowe trzymanie się starych żarówek.

Różnorodność

Kolejna sprawa, czyli ta cała dywersyfikacja czy też różnorodność. Zbieram nie tylko gotówkę, kupuje też monety/banknoty, książki(w tym specjalistyczne do php, c++, HTML5, CSS3 ceny 50 zł +, jednak często kupuję w helionie z okazji ich codziennej promocji 30%, wysyłka za free pocztą, płatność kartą aliora -5% dodatkowe). Tak samo mam z bankami, nie trzymam całej gotówki na jednym koncie, ale też bez przesady nie bawię się w każdą promocję. Nadal interesuję się praktycznie wszystkim co mi się pod oczy podsunie(ma to swoje plusy, choć i minusy). Nie wiem czy łatwiej byłoby się dorobić myśląc tylko o jednej rzeczy, na pewno byłoby to bardziej ryzykowne. Nawet najlepszy informatyk za 5 lat może zacząć zarabiać 90% mniej gdy na rynku wyroi się chmara nowych informatyków zachęconych jego sukcesem :) Ale jeśli przy okazji potrafi grać na giełdzie to może uda mu się tam pomnożyć to co zebrał przez te 5 lat, o ile wiedział by to robić...

2 komentarze:

  1. Bardzo słuszne podejście, popieram. Inwestowanie to nie tylko akcje i forex, ale przede wszystkim wiedza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre podejście. Dywersyfikacja i różnorodność i na dodatek realne myślenie o przyszłości. Muszę wziąć poprawkę na formy inwestowania mojej gotówki.

    OdpowiedzUsuń