Nieco się wyjaśniło
Zgodnie z oczekiwaniami to nie moje długi, a najprawdopodobniej głupota mojej młodszej siostry sprzed ponad 4 lat. Po kilku telefonach udało mi się ustalić, że są to 4 nieopłacone faktury za zakupy w Avon'ie. W tej chwili jest już za późno na "dociekanie" i wyjaśnianie, ponieważ czas na to "miął". Ja oczywiście nie dostałem ani jednego listu, wszystko szło na adres zameldowania, gdzie bywam dwa razy do roku...
to jednak niewiele zmienia
Nadal mam masę problemów, nie mogę normalnie korzystać z kont, dziś moja dziewczyna musiała założyć własne konto gdzie trafi jej pensja, nie wiem też co będzie gdy wszystko się wyjaśni - co np. z moją zdolnością kredytową? Itp. itd... Jest tego cała masa.
sprawa jest rozwojowa
Siostra twierdzi, że nic do domu nie przychodziło, wierzyciel twierdzi, że były listy(zapewne były), obecnie siostra kontaktuje się z jej przełożoną z Avonu... W każdym razie jest z niej niezłe ziółko, więc nie wiem na ile to prawda. Póki co mam za co żyć(gotówka w kieszeni się przydaje), pensja ma gdzie trafiać, ale nieco potrwa nim to wszystko odkręcę, a póki co muszę jakoś załatwić sobie konto w alior syncu bo póki nie mam jak zrobić przelewu po zablokowaniu konta... Nie mówiąc już o braku możliwości automatycznego opłacenia faktury za telefon - wygoda obróciła się przeciwko mnie.
Jest nauczka
Dowód osobisty powinien być zmieniany u nas nawet przy zmianie miejsca zamieszkania... Dziwi mnie tylko, że jeszcze 3 miesiące temu przechodziłem wszelkie testy na zaleganie z płatnościami przy okazji zawierania umowy z operatorem...